Vii Demokryt Z Abdery

DEMOKRYT
Δημόκριτος ὁ Ἀβδηρίτης

Był uczniem Sofistów i Platona
Jego mistrzem był Leukippos.

Wstęp

Jest twórcą teorii zwanej atomizmem. Nie wiemy jednak, co przejął od Leukipposa a co sam wypowiedział.
/totshweigen/ - zamilczeć kogoś na śmierć  żadne z dzieł Demokryta nie przetrwało do dzisiaj w całości, a napisał sporom. Mamy jednak dosyć liczne fragmenty.
Recepcja Demokryta – otoczona aurą tajemnicy, sugeruje się istnienie szajki platońsko-arystotelesowskiej, której celem miałoby być pomniejszanie rangi Demokryta. Nie tylko jego dzieła niszczono, ale nie ma widocznej polemiki Platona czy Arystotelesa z Demokrytem. W którymś momencie Demokryt stał się wielkim bohaterem, Marx pisał z niego doktorat. Widział w nim alternatywę dla niedobrej filozofii idealistycznej . Jednak nie wydaje się, by Demokryt był rzeczywiście taką alternatywą.

Plan wykładu:
1. Fizyka
2. Kwestie moralne
3. Kwestie etyczne

Arystoteles o powstawaniu i ginięciu charakteryzuje filozofię Demokryta jako odwołanie się do filozofii Parmenidesa. Widzi koncepcję Demokryta jako szczególną wersję/aplikację filozofii Parmenidesa. Sprowadza ją do tez:
1. jest byt, nie ma niebytu
2. byt to plenum – pełnia
3. nie-byt – to próżnia
4. bytów jest nieskończenie wiele
no i zgrzyt między 2 a 3 bo skoro nie ma niebytu, to w jaki sposób jest próżnia? Są to pozostałości filozofii Parmenidesa, byty jednostkowe, niepodzielne, nie mające części, istniejące od zawsze i zawsze będą istnieć (nie mogły tak po prostu powstać, bo to, co istnieje nie mogło powstać, musi istnieć od zawsze).
Teoria Demokryta pozwala podejść inaczej do teorii zmiany, zagadnienia, które fascynowało starożytnych i było praktycznie do tej pory nierozwiązywalne. Filozofia Jońska wychodziła od jednej substancji a następnie tłumaczyła inne przez zmianę tej pierwszej -> wyłanianie się części, zmianę stanu skupienia itd..) u Demokryta istnienie atomów pozwala na zmianę, różnorodność, która nie wynika ze zmiany stanów skupienia. Wielość i niejednorodność jest skutkiem zmiany „struktury układu atomów” (mówiąc współczesnym językiem) te układy są w rozmaity sposób uporządkowany i to wyjaśnia zmiany. Atomy są niewidoczne i znajdują się w próżni (do tego doszedł Demokryt na drodze spekulacji). Znajdują się w ciągłym ruchu, gdyż są różne i w niezgodzie z sobą. Więc stałość i jedność są niemożliwe. Wszystkie układy atomów, które powstają, mają charakter tymczasowy i z ich natury wynika, że nie mogą być w układach trwałych (niezgoda powoduje, że wcześniej, czy później muszą się rozpaść). Z tej koncepcji wynika między innymi to, że nie ma przedmiotów identycznych, idealnie podobnych, bo każdy układ jest inny, inne atomy, inne struktury, nawet więc if są podobne, to są od siebie różne. Ale to ciągle nie wszystko. Te atomy umieszczone są w nieskończonym wszechświecie.
Mamy więc wszechświat w którym ciągle poruszają się atomy i skoro wszechświat jest nieskończony, to istnieje podstawa do głoszenia teorii o wielości światów. (14.38) `Demokryt wyobrażał sobie, że gdzieś istnieją światy zupełnie odrębne od naszego i światy zupełnie do naszego podobne.
Czyli mamy nieskończoną przestrzeń, gdzie atomy wpadają na siebie, tworzą struktury, gdzie następnie zderzają się, wchodzą w kolizje, rozpadają się, poszczególne struktury mają różny czas trwania, ale w końcu ulegają zniszczeniu – przez przypadek, kolizję, czy niefortunny układ. Ponieważ świat jest nieskończony istnieje nieskończenie wiele możliwości różnych form i struktur.

Pytanie, które się wyłania – co za tym wszystkim stoi? Za tym przedstawieniem świata, ginięciem i powstawaniem, czy za tym światem, za tymi procesami stoi jakiś porządek? Jakaś logika? Czy za tymi procesami stoi jednie przypadek?

Koncepcja przyrody

Co do tego są różne interpretacje, ale dosyć łatwo się zgodzić, że świat Demokryta jest światem przypadkowym. Ruchy, które wyłaniają poszczególne światy są ruchami wirowymi, za nimi stoi przypadek, gdyż nie wiadomo ani w którym momencie, ani co z tego wiru, jaka forma, jaka struktura, jaki świat powstanie. Więc w absolutnym/ostatecznym wymiarze jest to świat przypadkowy, rzeczy powstają w sposób nieprzewidywalny i w sposób nieprzewidywalny giną.
Wszelako z tego powodu właśnie przypisywano Demokrytowi wiarę w konieczność. Demokryt dostrzega, że istnieją w świecie uporządkowane struktury, konieczności. Jednak widać, ze w świecie w który żyjemy nie ma dowolności, tylko regularność, na drzewo pewnego gatunku rodzi drzewo tego samego gatunku a nie innego. Więc trudno tu mówić o jakimś chaosie. I to Demokryt dostrzega, że w obrębie świata, który istnieje zachodzą pewne regularności (Demokryt sądził nawet, że jest konieczność, która utrzymuje świat w jakiejś stałej strukturze). Natomiast s punktu widzenia całości żadnego porządku nie ma. Wszechświat jest nieprzewidywalny. W krótkiej perspektywie, w krótszym wymiarze, możemy dostrzegać związki przyczynowo skutkowe, pewne regularności, natomiast z punktu wodzenia całego wszechświata i ruchu atomów, wszystko jest chaosem.
Filozofowie starożytności już to dostrzegali u Demokryta. Arystoteles pisał w Fizyce: starsi filozofowie fizyki nie sądzili, że mogłaby być przypadkowa któraś z zasad (odrzucali, ale równocześnie odrzucali przypadek) są też i tacy [Demokryt] co twierdzą, że przyczyną naszego i wszystkich światów jest przypadek, bo z przypadku rodzi się ruch, który rozdzielił elementy i kształtował obecny porządek całości. (Arystoteles nie dał nabrać się na język konieczności przypisał Demokryta do nurtu filozofów, którzy widzieli świat, jako zrodzony z chaosu).

Co mamy Demokrytowi do zarzucenia? Demokryt pisze, ze atomy są w ruchu, A nie pisze jaki ruch jest naturalny. Arystoteles uważa, że ruch naturalny to ruch z góry na dół, ale jak określić w nieskończonym wszechświecie absolutną górę i absolutny dół?  u Demokryta naturalny ruch jest trudny do zdefiniowania, nie jedynie ze względu na nieskończoność wszechświata, ale także ponieważ wszystko jest chaosem – atomy wpadają na siebie i się o siebie odbijają.

Problem poznania

Arystoteles pisze, że Demokryta pogląd na poznanie jest absurdalny. Dlaczego? Ponieważ wg Demokryta podstawowym rodzajem poznania jest poznanie przez dotyk. Jeżeli sformułujemy to tak, jak Arystoteles, to faktycznie brzmi to niemądrze. 
Dlaczego Demokryt tak twierdzi? Jeśli punktem wyjścia uczynimy poruszające się atomy, to nie można niczego zinterpretować inaczej jak przez ów ruch atomów, również poznanie zmysłowe; np. czym jest widzenie? Jakaś wiązka atomów uderza w inna wiązkę – czyli dotyka. John Lock pisał o podobiznach rzeczy – atomach uruchamiających pznanie zmysłowe (czyli koncepcja poznania zmysłowego).

Dusza jest jak wszystko w świecie zbudowana z atomów (tyle, że kulistych ) , więc jest śmiertelna.
Dusza także ma funkcje poznawcze. Istnieje coś takiego, jak rozum i tego zjawiska my do końca nie możemy pojąć. Bo jak wytłumaczyć jak przebiega poznanie? Jak dzięki duszy rozważamy np. koncepcje abstrakcyjne?
Jak postrzegamy rzeczy? Wysyłają one swoje podobizny, które odbijają się od naszych zmysłów. Co ciekawe, Demokryt twierdzi, że poznanie zmysłowe nigdy nie jest do końca prawdziwe. Jest zniekształcone. Bo jeżeli tylko jakieś podobizny rzeczy odbijają się od nas/zderzają się z nami, to po drodze przecież zderzają się i z innymi przedmiotami, i do nas docierają już nieco inne.
A w snach? Jeśli śni nam się trzydzieści smoków, to znaczy, że trzydzieści smoków stoi i wysyła nam swoje podobizny?  no i na niektórych aspektach teoria się trochę łamie. 
Wg Demokryta poznanie zmysłowe (nomo) ma silny element konwencjonalności, nie jest bezpośrednie, jest zawsze uproszczone, zawsze wkładamy w obraz jakieś konwencje (bo nie znamy dokładnie, nie jesteśmy w stanie dostrzec struktury rzeczy).

Bogowie/dajmonowie
Istnieją. Są zbudowani z atomów (innej możliwości nie ma) ale ponieważ są bogami, to są zbudowani z atomów kulistych  kuliste to zawsze lepsze  ich wpływ jest częściowo dobry, częściowo zły. Np. podsuwają obrazy w snach, mogą przynosić inspiracje twórcze.

Cokolwiek się w świecie jest, czy się wydarzy, nawet jeśli wydaje nam się banalne, musi być możliwe do wytłumaczenia przez teorię atomów. Dobra teoria musi tłumaczyć wszystko.

Kwestia związku między fizyką Demokryta a jego etyką i polityką
Edward Jakiśtam (???) nazwał Demokryta twórcą idealistycznego systemu teoretycznego. Co ciekawe – if spojrzymy na etykę Demokryta, to okazuje się, że nie jest ona różna od tego, co głosili inni filozofowie, wychodzący z zupełnie innych założeń filozoficznych i mający zupełnie inną koncepcję świata, czy przyrody. Etyka Demokryta jest klasyczną etyka grecką, podkreśla ważność cnót, mówi potrzebie umiaru, konieczność wybierania ego, co dobre, kształtowania moralnego. Znamy to już od czasów Heraklita. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby fakt, że wydaje się to w ogóle, ale to w ogóle nie pasować do koncepcji przyrody i koncepcji świata. Niektórzy wyciągali wniosek, że są to zupełnie różne linie filozoficzne, zupełnie nie przystające do siebie.
Dlaczego? Ponieważ klasyczna etyka cnót, umiaru i doskonalenia moralnego, działania na rzecz dobra, samodyscypliny, formacji etycznej wynika z konce[cji świata sensownego, człowiek żyjący w tym świecie ma ten sens odczytać i zrobić z niego urzytek dla swojego samodoskonalenia. Natomiast Demokryt jest autorem pierwszej koncepcji filozofii, gdzie świat nie ma żadnego sensu, ze świata nie emanuje żadne przesłanie, żaden cel – wyobraźmy sobie nieskończoną przestrzeń, w której poruszają się atomy… metafizyczna cisza… niczego tam nie ma, żadnego przesłania moralnego, czy celu… zwłaszcza, że tym wszystkim rządzi przypadek. Więc jeśli dodamy człowieka żyjącego w takim świecie, to natychmiast pojawia się pytanie o sens.. po co to wszystko? Po co zawracać sobie głowę jakąś etyka, skoro ja sam jestem jakąś cząstką bez znaczenia, która pojawiła się przypadkowo i zniknie bez śladu… ja i wszyscy inni… cały ten świat. Po co zawracać sobie czymkolwiek głowę?
I to jest ciekawe, jak to się dzieje, że Demokryt mając taką teorię formułuje etykę, która dobrze mieści się w tradycji greckiej i wyłania się z zupełnie innej koncepcji świata. Najpierw więc warto by się zastanowić w jakim kierunku mogło iść myślenie Demokryta, w jaki sposób podstawowe kategorie etyki greckiej próbuje on wyjaśnić przez zastosowanie teorii atomistycznej? Demokryt przyjmuje etykę jako oczywista i gotową (wprowadza niewielkie zmiany) daje jej jednak inne, niż jego poprzednicy uzasadnienie. Na pytanie co jest celem życia używa słowa εύδιμία /euthimija/ (od /thymos/ oznaczająceo rozum, temperament, umysł duszę) oznaczające dobroduszność, pogodę ducha, dobry thymos, spokój ducha, spokój wewnętrzny (tym właśnie było szczęście dla greków, szczęście jako odczucie to pomysł współczesności).
εύδιμία /euthimija – jak to się dzieje, że uzyskujemy tą pogodę ducha? Teoria atomistyczna stara się to wytłumaczyć – nie mamy spokoju duch gdy dotykają nas wstrząsy, perturbacje, przydarza się nam jakieś nieszczęście, świat jest nieprzewidywalny i to staje się przyczyną naszego niepokoju. Ten właśnie stan nieszczęścia można wytłumaczyć za pomocą ruchu atomów. Następują jakieś ich perturbacje, stan nierównowagi między światem zewnętrznym a światem wewnętrznym. Nie jesteśmy w świat wpasowani, świat w nas uderza. Ów zespól atomów – zarówno z zewnątrz jak i od wewnątrz (namiętności, niekontrolowane pasje czy rządze) – powoduje te poruszenia. εύδιμία /euthimija – to właśnie zsynchronizowanie sił wewnętrznych i zewnętrznych, by ten układ sił który konstytuuje nas był wpisany w układ sił i atomów jakim jest otaczający nas świat. Więc równowaga między mikro-kosmosem a makro-kosmosem dzięki temu może być zachowana. Przy czym nie jest to jedynie równowaga pasywna. Nie chodzi jedynie o to, by nie dać się trafić . Człowiek jest tą istotą, która posiada wiedzę, mądrość, ma dusze rozumną (o której do końca nie wiemy jak funkcjonuje), musimy więc opanować umiejętność wpisywania się w ten świat, i to właśnie jest /techne/ (umiejętność, sztuka) korzystając z dostępnej nam wiedzy zwiększamy naszą /techne/ i nasza /dynamis/ - moc, a zwiększając je możemy dokonywać różnych czynów zarówno fizycznych jak i moralnych /erge/.
Rzeczywistość nie jest ani dobra, ani zła, ale możemy w niej znaleźć swoje miejsce, możemy zaistnieć, zwiększyć nasze możliwości działania, a te możliwości pomogą nam osiągnąć εύδιμία /euthimija. Natomiast jeśli nic nie będziemy robić, lub jeśli przesadzimy, pójdziemy dalej, niż pozwalają nam nauki, jeżeli nam się będzie zbyt wiele na nasz temat wydawać wtedy popełnimy niesprawiedliwość /hibris/-pycha, uznamy, że nasz kontrola nad światem jest większa, niż w rzeczywistości. Wtedy zostaniemy przez świat ukarani, ale nie w jakimś akcie wymierzania jakiejś moralnej sprawiedliwości przez świat, bo nie ma żadnego egzekwowania sprawiedliwości, lecz dlatego, ze równowaga między mikro a maro kosmosem została zakłócona – więc zostanie nam zadany ból i inne przykre rzeczy tana się z nami :p

Filozofia polityczna Demokryta

Oczywiście odwołuje się do atomistycznej koncepcji przyrody. Niektóry twierdzą, ze można u Demokryta znaleźć coś w rodzaju ewolucyjnej teorii, nie w ścisłym znaczeniu jako przekształcanie gatunków ale jako rozwój człowieka pokazany w procesie wychodzenia z etapów niższych do wyższych (nie mamy jednak żadnej dłuższej wykładni na ten tema, wszystko jest konstruowane z różnych fragmentów). Na samym początku rozwoju człowiek przypominał zwierzęta (zachowuje się jak zwierzę) potem pojawiają się podstawowe instynkty – jak instynkty rodzinne. Drugi etap to cięgle życie zwierzęce, bo główną regułą organizowania życia społecznego jest bezpieczeństwo. Ocalenie własnego życia i zabicie wrogów (moralność typu: sprawiedliwość – my zabijamy was; niesprawiedliwość – wy zabijacie mnie). Dopiero z czasem rodzi się poczucie więzi między ludźmi a jej efaktem jest obyczaj, prawo (/nomos/). Odchodzimy od konfliktów i powstaje państwo – Polis. Etapem wyróżniającym w powstaniu Polis jest społeczeństwo głosujące – demokracja (!). Demokryt jest jednym z niewielu filozofów, którzy popierali ustrój demokratyczny. W społeczeństwie jak polis pojawiają się odruchy społeczne, współczucie, filantropia, działanie na rzecz wspólnej korzyści. Istnieje możliwość stworzenia władzy, wyróżnienia władcy, który otrzymuje władzę jako depozyt (powierzany mu przez lud). Władca – to osoba uznana przez lud za najbardziej kompetentna do sprawowania władzy.
Czynnikiem regulującym życie między ludźmi i zachowującym morale człowieka jest poczucie wstydu – ά?δως. Co ciekawe dla starożytnych wstyd z jednej strony jest społeczny, ale z drugiej biologiczny. To organizm reaguje, społeczeństwa mają już te odruchy zinternalizowanie.

Jak ta koncepcja filozoficzna ma się do koncepcji przyrody?
Można by powiedzieć, że nijak, ale to by było pójście po linii najmniejszego oporu. Trudno jednak tę koncepcję całkowicie odrzucić.
Niektórzy interpretatorzy znajdują pewna analogię. Tak jak świat powstaje przez przypadek, ruchy wirowe, tak cywilizacja powstaje w wyniku ewolucji – społecznych wirów. To nie jest żaden plan z góry przypisany, pojawiają się pewne etapy, ale na zasadzie dopasowywania elementów, eliminacji, przystosowywania, takie przypadkowe – organizujące wiry tworzą wzory zachowań, jakiś świat.

Puenta

Czy istnieje jakiś związek między etyką, polityką a z drugiej strony filozofią przyrody? to jest oczywiście zastosowanie teorii atomistycznej do pewnej koncepcji etycznej. Koncepcja atomistyczna może wyjaśnić demokratejską etykę. Jest to jednak dal Demokryta etyka przyniesiona z zewnątrz. To nie jest tak, że atomistyczna teoria przyrody implikuje tego typu etykę. Ona nie implikuje żadnej etyki. Ani tej, ani żadnej innej. Atomistyczna teoria rzeczywistości jest wg Demokryta zupełnie pozbawiona wymiaru etycznego. Natomiast można sądzić, że etyka, którą Grecy mieli skądinąd jest dobra, ze teoria atomistyczna jej nie zaprzecza, że można znaleźć serię argumentów, która ją uzasadnia. Lecz gdyby etyka była inna, to też zapewne znalazłaby się seria argumentów ją uzasadniająca.
Inaczej mówiąc – taką etykę akceptujemy nie tak długo jak długo akceptujemy atomistyczną teorię rzeczywistości a tak długo, jak długo taką etykę akceptujemy  czyli jak długo akceptujemy koncepcję świata faktycznie różną od filozofii Demokryta. Jak długo ta koncepcja pozostaje w mocy i sankcjonuje dany system etyczny, tak długo ona istnieje i może współistnieć z innymi orientacjami. Wszelako, kiedy koncepcja świata naznaczonego sensem znika, to nie ma już powodu, by utrzymywać etykę w wersji klasycznej.

Tagi strony: demokryt hf01
wersja strony: 7, ostatnia edycja: 1172244590|%e %b %Y, %H:%M %Z (%O temu)
Jeśli nie zaznaczono inaczej, Zawartość tej strony dostępna jest na licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 2.5 License.